Plener ślubny

Tydzień po ślubie, wraz z Młodym Małżeństwem i moją asystentką Pauliną, wybraliśmy się na plener ślubny o wschodzie słońca. Pobudka była bardzo wczesna, bo już po godzinie 2 w nocy wstawaliśmy, żeby przygotować się do sesji. Spaliśmy zaledwie 2 może 2,5 godzinki, ponieważ dzień wcześniej wybraliśmy się jeszcze nad jezioro po godz. 22, więc powrót był późny. Ale orzeźwienie było mega!

Później okazało się, że mogliśmy pospać z godzinkę dłużej, gdyż pierwsze zdjęcia jakie robiliśmy nie wychodziły zbyt dobrze, bo było jeszcze za ciemno. Ale kilka ciekawych ujęć jest. Około 5 godzin spędzonych razem wśród lasów i jezior dało dość ciekawe efekty.

Zatem zapraszam do oglądania! ❤

DSC_0634qq

DSC_0267qDSC_0290qDSC_0737qqDSC_0742q

DSC_0709q

DSC_0750qDSC_0755qDSC_0759q

DSC_0779qDSC_0842qDSC_0800aqq

DSC_0803qDSC_0808q

DSC_0851q

DSC_0785qqDSC_0882q

DSC_0889qq

DSC_0900qqDSC_0916qDSC_0947q

DSC_0948q

DSC_0978qDSC_0981qqq

DSC_0982qDSC_0959qq

DSC_0176qDSC_0175q

DSC_0225qq

DSC_0198qDSC_0196qDSC_0191q
DSC_0022qDSC_0037q

DSC_0088qDSC_0107q

DSC_0118qq

DSC_0139q

DSC_0158qDSC_0151q

DSC_0240q

Instagramowy backstage wyglądał tak:

IMG_20160625_095538

Poza tym, Paulina chyba była troszkę zmęczona wczesnym wstaniem 🙂

DSC_0079

No i była mistrzem drugiego planu 🙂

DSC_0089q

A nad takim zachodem Słońca kąpaliśmy się dzień wcześniej 🙂

IMG_20160624_225003