18.06.2016 r.

Ślub Anety i Sebastiana odbył się już miesiąc temu, dokładnie 18 czerwca w Suszu. Była to wyjątkowa i oryginalna uroczystość ze względu na to, że Pan Młody jest myśliwym. Panna Młoda zaraziła się tą pasją i z tej okazji wszystko było w stylu myśliwskim. Dekoracje, mundur, wianek, wszędzie szyszki – te można zobaczyć w bukiecie, butonierkach, bransoletce i wianku. Było to dla mnie spore wyzwanie ze względu na to, że to dopiero mój drugi ślub, który sama obsługiwałam i to jeszcze w takim oryginalnym stylu, a do tego wszystkiego byłam też gościem. Ważne było dla mnie to, żeby każdy element był idealnie uchwycony na fotografiach. Dlatego ilość zdjęć jest ogromna! Z tej racji post będzie nieco dłuższy niż inne 🙂

Przygotowania i błogosławieństwo odbywały się w domu Państwa Młodych. Dzień był upalny, bardzo słoneczny i przez to ciężko było wytrzymać w domu w takich strojach. Każdy chciał jak najszybciej wyjść na powietrze, więc rodzice szybciutko pobłogosławili Młodych i od razu ruszyliśmy w stronę Kościoła.

Mimo tego, że byłam jedynym fotografem i czułam się bardzo odpowiedzialna za uwiecznienie w jak najlepszy sposób całej ceremonii, myślę, że dzięki współpracy Pary Młodej, świadków i pozostałych gości, udało nam się uchwycić najlepsze chwile. Tak więc zapraszam na początku do obejrzenia kilku ujęć z przygotowań i błogosławieństwa. Później ślub i wesele 🙂

No i oczywiście obowiązkowe selfie z Panna Młodą 🙂

20160618_140425

Po błogosławieństwie Młodych od razu ruszyliśmy w stronę Kościoła pw. Św. Antoniego z Padwy w Suszu, gdzie odbył się ślub Państwa Młodych 😉 Obawiałam się trochę jak wyjdą mi zdjęcia, ponieważ pierwszy raz byłam w tym Kościele i nie bardzo wiedziałam jakie są tam warunki oświetleniowe. Niestety nie miałam kiedy tego sprawdzić, dzień wcześniej jeszcze byłam w Toruniu i pisałam egzamin z angielskiego i po nim nie udało mi się już pojechać do nich i pomóc w strojeniu sali i Kościoła. Oświetlenie w konsekwencji nie okazało się zbyt pomocne dla mojej pracy, ale myślę, że udało się wszystko dobrze uchwycić 🙂

Ceremonia zaślubin była kameralna i skromna, ale jakże piękna. Chętne pozowanie Młodych, świadków i gości bardzo pomogło. Oczywiście nie zabrakło elementów myśliwskich – w dekoracji Kościoła widać poroża, szyszki no i kilka gałązek świerku. Jak również obrączki w drewnie 🙂

To teraz czas na kolejne zdjęcia!

Po uroczystości zaślubin i życzeniach ruszyliśmy w stronę sali weselnej, która znajdowała się niedaleko Kościoła. Wesele było małe, ale bardzo udane, goście bawili się super. Nawet i mi troszkę udało się pobawić, w końcu byłam też gościem, a nie tylko fotografem, więc i aparat na chwilę musiałam odstawić 🙂 Ale nie zabrakło zdjęć ze mną. Dzięki pomocy Pauliny – siostry Panny Młodej – udało się uwiecznić więcej ciekawych momentów, zrobić kilka filmików, no i kilka zdjęć ze mną, żeby nie było, że mnie tam nie było 😀

Oczepiny nie były w planach, ponieważ nie było zespołu, który by przygrywał. Ale, że jest to tradycja każdego wesela, z Pauliną nie mogłyśmy tego tak zostawić i udało nam się zorganizować kilka zabaw, przy których Para Młoda i goście się pośmiali, pobawili i mam nadzieję, że będą dobrze wspominać 🙂

Motywem przewodnim dekoracji na sali również było myślistwo. Widać to nad stołem Pary Młodej, no i przede wszystkim na torcie! ❤ Nad stołami gości można było obejrzeć zdjęcia Anety i Sebastiana – głównie te, które robiłam im w tamtym roku, oczywiście w stylu myśliwskim! 🙂

Zapraszam więc do dalszego oglądania 🙂

Dziękuję za świetną zabawę, a Młodemu już Małżeństwu jeszcze raz życzę wszystkiego co najlepsze na Nowej Drodze Życia, duuużo MIŁOŚCI, zrozumienia, wsparcia, szczęścia i uśmiechu na twarzy każdego dnia!

A w następnym poście PLENER! Także zapraszam do codziennego obserwowania! ❤

Reklamy